Robert.BrainUsers.net

Bilet elektroniczny w MZK Zielona Góra

Miejski Zakład Komunikacji w Zielonej Górze postanowił wprowadzić bilet elektroniczny. Jak postanowił, tak też czyni. Trwa gorączkowe wdrażanie projektu, a dyrekcja MZK chwali to nowoczesne rozwiązanie. Równie szybko pojawiły się głosy krytyki. No bo po co właściwie nam ten bilet?

Nowy cennik MZK obowiązujący od 1 marca 2012 (PDF)

Czy bilet elektroniczny poprawi konkurencyjność przewozów w Zielonej Górze?
Odpowiedź: nie. Nie ma innego przewoźnika w przewozach miejskich.

Czy bilet elektroniczny będzie bardziej ekonomiczny niż dzisiejszy bilet?
Odpowiedź: dla większości ludzi nie. Uczniowie szkół, studenci, dorośli pracujący czyli większość pasażerów podróżuje minimum 21 dni w miesiącu po dwa razy dziennie. Najtańszy bilet spełniający te wymagania (miesięczny 90-przejazdowy) kosztuje tyle samo co dzisiejszy miesięczny. Pozostali ludzie, niekorzystający z biletów okresowych, jeżdżą głównie z miejsca zamieszkania do centrum miasta, a ponieważ największe osiedla mieszkaniowe są oddalone od centrum przynajmniej czterema przystankami, to koszt przejazdu na podstawie elektronicznej portmonetki będzie wyższy o 20 groszy niż dotychczas na bilecie jednorazowym. Jedynym udogodnieniem będzie możliwość przesiadek na jednym "bilecie". Jednak obserwując tendencję spadkową częstotliwości kursów linii pomocniczych można przypuszczać, że będzie to rzadka sposobność.

Czy bilet elektroniczny ułatwi życie pasażerom?
Odpowiedź: nie. Bilet trzeba "odpikać" przy każdym wsiadaniu (i czasem przy wysiadaniu). Kasowniki będą się psuły, ludzie będą się kłębić i denerwować, gorzej niż przy automatach biletowych. W dodatku trzeba będzie wymienić w krótkim czasie kilka tysięcy legitymacji MZK, co na pewno przysporzy zakładowi problemów a pasażerom nerwów.

Czy bilet elektroniczny będzie bardziej nowoczesny od tradycyjnego znaczka?
Odpowiedź: na razie nie. Póki co, bilet elektroniczny to tylko wyrzucenie pieniędzy (prawdopodobnie z dotacji) na karty zbliżeniowe, kasowniki i system informatyczny. Nie będzie można zasilać biletu przelewem internetowym albo sprawdzać jego stanu online - przynajmniej na razie (i nie wiadomo czy w ogóle). Nawet wniosku o wydanie e-karty nie można składać drogą elektroniczną, tylko trzeba poginać w ten ziąb (-19*C) do punktu MZK gdzie ewentualnie będzie można się ogrzać w ciasnej kolejce do okienka. Jak na razie bilet elektroniczny to tylko lans z kartą zbliżeniową i słowem "elektroniczny".

Czy bilet elektroniczny będzie przyjazny dla turystów?
Odpowiedź: nie. Turysta musi sobie kupić papierowy bilet, który z założenia będzie kilkadziesiąt procent droższy od biletu elektronicznego. Każde miasto pragnie przyciągać turystów lub chociaż mieszkańców okolicznych miejscowości na weekendowe zakupy albo kino. Widocznie taki model nie został uwzględniony przez Radę Miasta.

Czy bilet elektroniczny promuje komunikację miejską i sprawi że kierowcy samochodów przesiądą się do autobusu?
Odpowiedź: nie. Żeby kierowca przesiadł się do autobusu, muszą być do tego podstawy ekonomiczne oraz wszelkie ułatwienia. Niestety e-karta to raczej kolejne utrudnienie, a bilet papierowy będzie dużo droższy niż obecnie. W dodatku Zielona Góra jest na tyle małym miastem, że ekonomiczne zalety jazdy autobusem mogą nie być dostrzegalne.

Zgryźliwy komentarz

Nie wiem, co się dzieje. Pieniążki się tak przelewają, że MZK już nie ma co z nimi zrobić i wymyśla kolejne niepotrzebne innowacje. A przecież mamy już:

  • monitory LCD które migają reklamami,
  • reklamy na całej bocznej powierzchni autobusu, zasłaniające światło dzienne,
  • okna pozasłaniane brzydkimi, pustymi gablotami na reklamy (nie wiadomo co to za przystanek),
  • bardzo głośny, niezdrowy dla słuchu gong i sygnał "nie daj się okraść, uważaj na kieszonkowców",
  • stare berlińskie autobusy z zatartymi silnikami, które nie dają rady w naszych "górzystych" warunkach,
  • nowe przegubowe mercedesy, które są bardzo ciasne i mają kiepski układ poręczy.

Tymczasem zastanawiam się w jaki sposób będą przechowywane wszystkie moje wrażliwe dane personalne, które muszę podać na wniosku o wydanie e-karty i na których przetwarzanie muszę wyrazić zgodę. Ma ktoś pomysł?

MZK odpowiada na pytania

Wydawanie e-kart (aktualizacja 22.02.2012)

Młyn związany z wydawaniem e-kart czas zacząć! MZK już zaczęło tłumaczyć, że kolejek nie unikniemy i potrzebna jest cierpliwość. Najciekawszą informacją jest, że punkty biletowe są w stanie wydać 1000 e-kart dziennie. To trochę mało, wiedząc że pasażerowie dokonują 80 tysięcy przejazdów dziennie (informacja ze strony MZK), czyli jest ich ok. 40 tysięcy, z czego pewnie połowa posiada bilet okresowy. Może lepiej byłoby przyjmować zgłoszenia przez Internet, a tożsamość potwierdzać dopiero przy wydawaniu kawałka plastiku? Za utrudnienia przepraszamy. Znaczy oni. Przepraszają. Pierwszy e-bilet trafił do właściciela.

Kolejka do punktu biletowego MZK
Kolejka do punktu biletowego MZK

Aktualizacja 01.03.2012

Nie milkną zachwalające opinie o e-karcie: Główna zaleta e-biletu? Jest taniej! To zdanie brzmi jak ponury żart, bo kto jeździ tylko 2 przystanki? Swoją drogą, aby przejechać 4 przystanki, taniej będzie wysiąść i wsiąść do autobusu innymi drzwiami - w sumie wyniesie nas to 2 zł z elektronicznej portmonetki (1+1). A tak naprawdę po cichu wprowadzono podwyżkę cen biletów, na którą nie zgodził się w zeszłym roku prezydent miasta.

Skandaliczny natomiast jest fakt, że bilet okresowy bez limitu przejazdów również trzeba będzie kasować! Pomimo tego, co mówiła dyrektor MZK w mediach, regulamin Zielonogórskiej Karty Miejskiej wprowadzony jako zarządzenie prezydenta miasta nakazuje kasować taki bilet. Po co? W imię poprawy jakości transportu miejskiego.

Aktualizacja 13.03.2012

Okazuje się, że e-bilet może być znaczącą przeszkodą dla osób niepełnosprawnych, zwłaszcza jeśli jeździły dotychczas na bilecie okresowym. Teraz bilet okresowy i tak trzeba bedzie kasować. Cytat z listu czytelniczki do GW:

Po jakiego diabła jest wymóg rejestrowania przejazdu przy wykupionym okresowym bilecie imiennym (i dla osób jeżdżących na bilety bezpłatne)? Do statystyki? Kto z racji zdrowia nie da rady obsłużyć e-karty - bo na przykład, jak ja, nie utrzyma się w czasie jazdy na nogach bez trzymania - będzie musiał z MZK zrezygnować zupełnie.

Jestem ciekaw, jakie mandaty są przewidziane za jazdę z ważnym biletem okresowym, tyle że niezalogowanym w kasowniku...

Aktualizacja 16.03.2012

Czemu tak drogo? Portal Gazeta.pl porównuje ceny biletów zielonogórskiego MZK z innymi miastami.

Aktualizacja 21.03.2012

Jak widać, nie tylko ja mam wątpliwości co do przechowywania i wykorzystywania danych osobowych przez MZK. Być może przyda się kontrola Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO)?

Aktualizacja 10.06.2012

Jeśli kupujesz okresowy bilet elektroniczny bez limitu przejazdów, nie musisz go kasować.

Komentarze

2030 rok
jadę do pracy średnio 21 dni x 2 to jest 42 przejazdy a wybór mzk to 30 przejazdów za 60zł. albo 90 przejazdów za 76zł. dzięki za udogodnienie albo mi zabraknie na 12 przejazdów albo zostanie niewykorzystanych 48 przejazdów gratulacje dla pomysłodawcy za genialny pomysł.Karta mzk powinna zawierać taki chip,który sam odczyta czy mam bilet normalny czy ulgowy...do tej pory bilet miesięczny trzymaliśmy w kieszeni i był wyciągany tylko w razie kontroli a teraz co dziennie dwa razy a jak się nie odbijesz przy wysiadaniu to na drugi dzień biegniesz za autobusem bo zeżre ci całą kartę.Bilety miesięczne lepiej działały dotychczas,jest data od do i cena i koniec kombinacji.Dostali dotację z Unii wymyślili system za friko a podwyżki cen biletów do kasy MZK prosty pomysł na zysk...ale nam pomogli Dziękujemy za cywilizowany pomysł i ułatwienia czekamy na więcej!!!
b/.
Zielona Góra = Bułgarskie centrum Hoojozy?:)
No nie przesadzaj bliźniak :P Nie jest tak źle. Ale dla równowagi z tymi zachwalającymi opiniami na temat biletu musiałem napisać o kilku niedopatrzeniach. Moim zdaniem, postęp nie polega na wymyślaniu "niepotrzebnych potrzeb" ani na przerabianiu wszystkiego na elektroniczne i cyfrowe systemy. Postęp to ułatwienia. E-karta niczego nie ułatwia. Chyba że śledzenie ludzi, bo system zapisze gdzie i kiedy logowano kartę.
zarzenowana
Jak to jest że jesteśmy małą popidówą wobec dużych miast a będziemy mieli droższe bilety? i ja nie wiem gdzie znajdzie się studenta który nie ma samochodu i jezdzi dwa razy dziennie autobusem. Osoba odpowiadająca chyba nie wie nic o studiach że jest pełno okienek a na na niektórych kierunkach trzeba co zajęcia zmieniać wydział np z wydziału na energetyków trzeba dostac się na woj. polskiego.
b./
będzie żona mogła wytropić męża gdzie ma kochankę;D
Dzisiaj chyba zapomnieli, że ferie się skończyły i poranna dziewiątka przyjechała krótka... Ledwo się szanowni studenci zabrali na Energetyków.

@zarzenowana: W dużych miastach jest więcej zamożnych, większe wpływy z podatków, więc tańsze bilety. Każde miasto ma swoją specyfikę. Zielona Góra jest dość małym miastem, ale przeróżne instytucje są rozrzucone, jest wiele osiedli na peryferiach. Zamożni mieszkają poza miastem (stąd dyskusja o przyłączeniu gminy wiejskiej do miasta). Poza tym wzgórza powodują wyższe spalanie paliwa (trudno znaleźć miasto o podobnym położeniu). Przy naszych warunkach ciężko o tańsze połączenia.

Inna sprawa, jak te pieniądze są wydawane. Jaki sens miało kursowanie takich linii jak 21, 16, dawna 4 z Raculki. Jaki jest sens w kursowaniu autobusu nr 6? Czemu Jędrzychów jest świetnie skomunikowany z miastem a Zacisze już nie bardzo?

@b: analiza statystyczna to potężne narzędzie. Ostatnio w prasie pisali, że sklep dowiedział się o ciąży kobiety zanim ona się zorientowała. Na podstawie podświadomie robionych zakupów. Sama historia przejazdów może nie jest ciekawą informacją, ale w połączeniu z innymi śladami jakie zostawiamy w systemach o których nie wiemy stwarza szerokie możliwości analizy psychologicznej konkretnej osoby. I tak nie możemy z tym nic zrobić, więc lepiej się tym nie przejmować. Ale warto wiedzieć :)
niezadowolony
Dla mnie to jest bez sensu, wprowadzili coś takiego by zgarnąć kasę, jestem studentem i jeżdżę na UZ nawet 4 razy dziennie, zaraz się okaże, że bilet będę musiał ładować 2 razy w miesiącu, i płacić jak za zboże, a jak system zawiedzie, pobierze całą kwotę z "cudownej" e-karty, albo wyobraźmy sobie sytuację, że wysiada 10 pasażerów i wszyscy będą czekać aż każdy "odpika" bilet, albo inny przykład uczeń ze złamaną nogą, kula w jednej ręce, plecak w drugiej, ludzie się pchają bo każdy chce zdążyć przyłożyć kartę, a on musi się przepchać przez te tłumy.... to będzie istny chaos, MZK nie wie co wyprawia, bo założę się, że straci wielu pasażerów.... ludzie trzeba coś z tym zrobić, ostatnio był przykład tego jak potrafimy się zebrać w istotnej dla nas sprawie, zróbmy to jeszcze raz i zaprotestujmy przeciwko e-karcie.
@niezadowolony: Radykalne kroki nie są rozwiązaniem. Raczej należy zmieniać prawo dające prawo instytucjom publicznym na reorganizację wedle swojego widzi-mi-się, bez uzgodnienia z podatnikami. Najbardziej boli mnie fakt, że muszę zajmować się kasowaniem jakiejś karty, skoro właśnie kupiłem sobie 90-dniowy bilet. A to tylko dlatego, żeby oni mieli jakieś statystyki z moim nazwiskiem. Równie dobrze można zamontować fotokomórkę w drzwiach zamiast zmuszać wszystkich podróżnych do wykonywania niepotrzebnej pracy, z której i tak nic pewnie nie będzie. Bo wnioski raczej są wyciągane bardzo rzadko.

Jak statystyczny Polak
W narodowym skeczu
Mądry jest po szkodzie
Martwi się po meczu
-- "Egzystencjalny Paw", Pidżama Porno
adr
co za dno!! studentowi nie chcą sprzedać biletu STUDENCKIEGO ponieważ ma legitymacje ważna do 31-10-2012r a powinnien mieć według GŁUPICH zachcianek mzk do 15 marca. wymagają jakiś zaświadczen papierowych od UZ ze sie dalej ucze, bądz naklejki na legitymacji chociaż rok akademicki jeszcze nie funkcjonuje. Czy to jest Ekarta, emiasto? Bo mi sie wydaje ze nie! Wstyd powoli mieszkać w tym E-mieście!
(ocenzurowano niektóre wyrażania)

Dodaj komentarz